Państwo już od lat próbuje zainteresować obywateli swoją ofertą obligacji skarbowych. Sprawdzamy, jak obecnie wygląda wspomniana oferta.

Obligacje skarbowe stanowią naturalną alternatywę dla depozytów bankowych. Wspomniane papiery wartościowe wzbudzają pewne zainteresowanie, ponieważ cechują się bardzo niskim ryzykiem utraty środków. Dla wielu osób myślących o zakupie obligacji skarbowych, ważniejszą kwestią jest jednak ich oprocentowanie. Postanowiliśmy zatem sprawdzić, jakie zyski obecnie mogą zapewnić wspomniane obligacje oferowane przez państwo. Oprócz stawek oprocentowania, warto również opisać „haczyki”, na które nie zwraca uwagi wielu oszczędzających.

Tylko dłuższe obligacje zależą od poziomu inflacji

Pełne informacje na temat obligacji skarbowych można znaleźć między innymi na specjalnej stronie www poświęconej tym papierom wartościowym, a także w placówkach banku PKO BP, który od dawna zajmuje się sprzedażą wspomnianych obligacji.

Od początku kwietnia 2020 roku, osoby prywatne zainteresowane pożyczeniem pieniędzy państwu, mają do wyboru obligacje skarbowe na następujące okresy: 3 miesiące, 2 lata, 3 lata, 4 lata, 6 lat, 10 lat oraz 12 lat. Warto nadmienić, że tylko oprocentowanie obligacji na 3 miesiące oraz 2 lata jest znane „z góry”. Pozostałe obligacje po pierwszym okresie odsetkowym będą miały oprocentowanie indeksowane względem stopy WIBOR (papiery na 3 lata) lub inflacji (papiery na 4 lata, 6 lat, 10 lat lub 12 lat). Ostatnie lata pokazały, że uzależnienie odsetek od inflacji w praktyce jest lepszym rozwiązaniem. Stopy procentowe NBP, od których bezpośrednio zależy stawka WIBOR, mogą być bowiem celowo utrzymywane przez Radę Polityki Pieniężnej na niskim poziomie.

Trzeba pamiętać o opłacie za rezygnację z obligacji

Poniższa tabela przedstawia również dokładne stawki oprocentowania obligacji skarbowych. Nie prezentują się one źle. Trzeba jednak pamiętać o dwóch kwestiach. Po pierwsze, oprocentowanie obligacji może niebawem zostać zmniejszone ze względu na obniżkę stóp procentowych NBP z 18 marca 2020 r. Po drugie, wcześniejsza rezygnacja z oszczędzania zwykle skutkuje naliczeniem karnej opłaty. Taka opłata nie dotyczy tylko obligacji na 3 miesiące. W przypadku pozostałych papierów, trzeba będzie oddać od 0,70% lub 2,00% ich wartości. Osoba, która zrezygnuje z obligacji (tzn. zleci ich wcześniejszy wykup przez państwo), ze względu na wspomnianą opłatę może utracić wszystkie odsetki. Taki scenariusz jest możliwy jeśli od momentu zakupu obligacji skarbowych upłynęło niewiele czasu.

Dwa rodzaje obligacji zostały powiązane z „500+”

Warto również zwrócić uwagę, że dwa rodzaje obligacji widocznych w powyższej tabeli nie są dostępne dla wszystkich posiadaczy oszczędności. Mowa o rodzinnych obligacjach sześcioletnich (ROS) oraz dziesięcioletnich (ROD) z oprocentowaniem indeksowanym inflacją. Wspomniane obligacje mogą kupić wyłącznie osoby pobierające świadczenie w ramach programu Rodzina 500 Plus. Do sfinalizowania transakcji będzie potrzebna decyzja o przyznaniu świadczenia rodzinnego „500+” lub oświadczenie o otrzymywaniu „500+”, które zostanie potem zweryfikowane na podstawie danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Wspomniane ograniczenie sprawia, że w ofercie Skarbu Państwa dla wszystkich osób fizycznych znajdziemy jedynie obligacje na 3 miesiące, 2 lata, 3 lata, 4 lata oraz 10 lat. Wydaje się, że osobom zainteresowanym obligacjami skarbowymi, może brakować między innymi oferty na 6 miesięcy, 1 rok oraz 6 lat (dostępnej dla wszystkich). Szanse na takie rozszerzenie oferty nie są jednak zbyt duże, bo Ministerstwo Finansów dość niechętnie dokonuje zmian w swoich propozycjach obligacji skarbowych dla osób prywatnych.

Dodaj komentarz